Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Legia Warszawa zmiażdżona w hali CRS!

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[KOSZYKÓWKA]
2019-10-17 20:57

To był prawdziwy pogrom! W dzisiejszym spotkaniu Stelmetu Enea BC Zielona Góra z Legią Warszawa widać było prawdziwą różnicę klas. Ekipa z Grodu Bachusa zwyciężyła na własnym terenie 103:64.

Spotkanie rozpoczęło się z kwadransem opóźnienia względem pierwotnie zakładanego czasu, co było spowodowane transmisją telewizyjną. Ci którzy jednak zdecydowali się wybrać do hali CRS mogli na żywo zobaczyć w akcji m.in. Filipa Matczaka, który od tego sezonu jest pełnoprawnym zawodnikiem Legii.

Pierwsze punkty dnia należały do przyjezdnych, lecz już chwilę później zielonogórzanie zanotowali serię 7:0, dzięki której wyszli na dość spokojne, acz niewielkie prowadzenie, które utrzymywało się przez całą pierwszą kwartę. Już na początku drugiej Stelmet wyraźniej odjechał warszawianom, m.in. dzięki trójce Łukasza Koszarka, który dał swojemu zespołowi pierwszą w tym meczu dwucyfrową przewagę.

Jak to mówią: „im dalej w las, tym więcej drzew” i to przysłowie idealnie sprawdziło się w przypadku „Legionistów”. Z czasem popełniali oni coraz więcej błędów, które bezlitośnie wykorzystywała drużyna z Zielonej Góry. Ani się obejrzeliśmy, a Stelmet prowadził już różnicą 20 „oczek”. Przed przerwą przyjezdni nieznacznie zmniejszyli straty, przez co na półmetku spotkania tablica wyników wskazywała rezultat 51:34.

W drugiej połowie obraz gry de facto nie zmienił się – przybici warszawianie nie mieli żadnej możliwości, by przeciwstawić się ekipie z Winnego Grodu, która niemal bezustannie powiększała przepaść dzielącą ją od koszykarzy ze stolicy. Po pół godzinie gry wynosiła ona już 30 punktów, bowiem przyjezdni zdobyli w trzeciej kwarcie zaledwie 10 „oczek”.

W ostatniej odsłonie Stelmet Enea nadal nie miał litości dla przeciwnika co pozwoliło zielonogórzanom bez problemu przekroczyć barierę 100 punktów. Bezlitosne dla warszawian są także statystyki, bowiem w każdej z kategorii lepszy okazał się klub z Winnego Grodu. Wymowny jest także fakt, że najlepszy dziś strzelec Legii – Filip Matczak – uzbierał tylko 10 punktów.

To druga wygrana Stelmetu Enea BC Zielona Góra w bieżącym sezonie Energa Basket Ligi. Kolejne spotkanie rozegra on już w niedzielę o godzinie 18:00, kiedy to we własnej hali zmierzy się z wielkim CSKA Moskwa.

Energa Basket Liga, 4. kolejka: Stelmet Enea BC Zielona Góra – Legia Warszawa 103:64 (21:16, 30:18, 23:10, 29:20)
Stelmet Enea BC Zielona Góra: Zyskowski 18, Thomasson 8, Hakanson 8, Meier 4, Gordon 14 – Ponitka 7, Mąkowski 0, Traczyk 2, Koszarek 6, Zamojski 16, Jasiński 6, Radić 14.
Legia Warszawa: Nowerski 4, Kowalczyk 9, Belemene 9, Finke 9, Sosa 3 – Linowski 0, Matczak 10, Kiwilsza 3, Brandon 7, Kuźkow 7, Pinder 3, Nizioł 0.


0

1

0

0

0

0

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest dwa plus dziewięć?


© ZGSPORT.PL 2018-2019 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności