Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Pewny triumf Drzonkowianki na koniec halowego sezonu!

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[FUTSAL]
2020-01-19 14:51

Zwycięstwem 7:3 nad Madnessem Chocianów Drzonkowianka Racula zakończyła sezon w II lidze futsalu. Zielonogórzanie zdominowali spotkanie już w pierwszej jego odsłonie.

fot. Andrzej Sacha / ZGSPORT.PL

Początkowo gra była w miarę wyrównana, ale można było odnieść wrażenie, że Drzonkowianka prezentuje się na parkiecie pewniej od swojego oponenta. Już od pierwszych minut w zespole zielonogórskim wyróżniał się debiutujący w nim Wojciech Zawistowski, który wniósł do gry drużyny dużo jakości. Potwierdził to już w 7. minucie, kiedy górnym podaniem ze skrzydła asystował Piotrowi Lubinowi przy otwierającym to spotkanie golu.

Po stracie premierowej bramki Madness wyraźnie próbował uciec od tego niekorzystnego wyniku. Chocianowianie wyprowadzili nawet kilka niezwykle groźnych ataków, jednak wówczas kapitalnie spisywał się Michał Grzegorczyk, który w każdej sytuacji dzielnie bronił dostępu do bramki Drzonkowianki. Sprawiło to, że goście nie zdołali ani trochę poprawić rezultatu. Wręcz przeciwnie – pod koniec połowy to futsaliści z Winnego Grodu wyraźnie się rozpędzili, notując aż trzy trafienia w przeciągu dwóch minut. Dwa z nich były sprawką Piotra Lubina, który dzięki temu już po 18 minutach miał na koncie klasycznego hattricka. Poza nim w inauguracyjnej odsłonie strzelał również Wojciech Popielecki, który trafił do kajetu sędziego po indywidualnym kontrataku.

Tuż po zmianie stron wydawało się, że wynik 4:0 nieco uśpił zielonogórzan, którzy zaczęli popełniać sporo błędów na własnej połowie, a te dawały przyjezdnym dużo niemalże stuprocentowych okazji. Znów jednak gościom zabrakło nieco szczęścia oraz celności, a jednocześnie nadziali się oni na kolejną zabójczą kontrę Drzonkowianki. Po jednym z ataków Madnessu Michał Grzegorczyk wyrzucił piłkę do wychodzącego się na czystą pozycję Romana Rechuna. Ten dopadł ją tuż przed bramkarzem rywala i lekkim, acz idealnie wymierzonym strzałem przelobował Wojciecha Chmielewskiego.

Przełamanie zespołu z Chocianowa nastąpiło dopiero po pół godzinie gry. Wtedy to Mateusz Bartuzel lobem z lewej flanki jako pierwszy z gości wpisał się na listę strzelców. Niedługo później płaskim strzałem z dystansu powtórzył to Filip Dudziak. Drzonkowianka jednak również nie pozostawała wtedy bierna, bowiem po jednym golu dołożyli Piotr Lubin i Roman Rechun.

Jeszcze w samej końcówce grający z opaską kapitańską Bartuzel zmniejszył nieco rozmiary porażki Madnessu, przez co ostatecznie Drzonkowianka zwyciężyła 7:3.

W niedzielne popołudnie drugim meczem w hali UZ miała być potyczka zielonogórskiego AZS-u z Paolo Gorzów. Niestety jednak drużyna z północy województwa z przyczyn losowych nie dotarła do Winnego Grodu i pojedynek ten został odwołany.

II liga futsalu, 5. kolejka: Drzonkowianka Racula – Madness Chocianów 7:3 (4:0)
1:0 Piotr Lubin 7’
2:0 Wojciech Popielecki 17’
3:0 Piotr Lubin 17’
4:0 Piotr Lubin 18’
5:0 Roman Rechun 26’
5:1 Mateusz Bartuzel 30’
6:1 Piotr Lubin 32’
6:2 Filip Dudziak 34’
7:2 Roman Rechun 37’
7:3 Mateusz Bartuzel 38’

Żółta kartka: 35’ Marcin Jędzrzejczyk (Madness).

Składy drużyn:
Drzonkowianka Racula: Grzegorczyk (Dacewicz) – Sroczyński, Chmielak, Hajdasz, Księżniak – Czerny, Zawistowski, Hirsch, Popielecki, Moskalik, Rechun, Lubin.
Madness Chocianów: Chmielewski – Sałata, Komarek, Bartuzel, Dudziak – Franecki, Jędrzejczyk, Lichwa, Cichuta.


6

0

0

0

0

0

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest osiem plus osiem?


© ZGSPORT.PL 2018-2020 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności