Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Emocje i kontrowersje w meczu Lechii. Remis zielonogórzan z czołówką tabeli

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[PIŁKA NOŻNA]
2022-04-23 21:32

Zgromadzeni na Dołku kibice byli dziś świadkami emocjonującego widowiska w wykonaniu Lechii Zielona Góra i Ślęzy Wrocław. Mecz ten zakończył się remisem 1:1, choć zielonogórzanie mieli chrapkę nawet na zwycięstwo.

fot. Andrzej Sacha / ZGSPORT.PL

Ślęza Wrocław przyjechała do Winnego Grodu jako faworyt spotkania z czternastą w tabeli Lechią. Pierwsze minuty pojedynku faktycznie sprawiały wrażenie, jakby Lechia nie miała za dużo do powiedzenia w starciu z wyżej notowanym rywalem. Przykładowo już w 6. minucie Vinicius Matheus wyszedł na idealną pozycję, ale naciskany przez Jakuba Babija oddał lekki strzał, który o włos minął bramkę zielonogórzan.

Wrocławianie mieli w pierwszej połowie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale podopieczni Andrzeja Sawickiego wyrównali obraz gry i również pogrozili przyjezdnym. W 42. minucie Mateusz Zientarski głową mógł umieścić piłkę w siatce, lecz minimalnie się pomylił. Ataki zielonogórzan zniweczył jednak chwilę później wspomniany już Vinicius Matheus. Brazylijczyk tuż przed przerwą skutecznie wykończył dobrze rozegraną akcję swojego zespołu, przez co przed drugą połową piłkarze Lechii musieli myśleć o odrabianiu strat.

Po zmianie stron zielonogórski zespół był jeszcze odważniejszy w swoich atakach i właściwie zdominował grę. Z kilku groźnych okazji jedną wykorzystał Mykyta Łoboda, który w 68. minucie głową skierował piłkę do siatki i wzbudził euforię na trybunach!

Po wyrównującym trafieniu drużyna Andrzeja Sawickiego poczuła krew i chciała pójść za ciosem. Jednym z wyprowadzających ataki był Przemysław Mycan, który kilkakrotnie lądował na murawie w polu karnym Ślęzy. Mimo solidnych przesłanek, arbiter ani razu nie wskazał na „wapno”, co spotkało się z niezadowoleniem obozu zielonogórskiego. Koniec końców, liczne ataki nie przyniosły skutku i zespoły podzieliły się punktami.

Po 25. kolejce Lechia spadła na 15. lokatę, gdyż wyprzedziła ją Warta Gorzów. Niemniej remis z wyżej notowaną Ślęzą jest cenną zdobyczą dla zielonogórzan. W najbliższą środę kolejna okazja do powiększenia dorobku. W Gaci zielonogórzanie zagrają z ostatnią w klasyfikacji Foto-Higieną.

III liga, 25. kolejka: KS Lechia Zielona Góra – 1 KS Ślęza Wrocław 1:1 (0:1)
0:1 Vinicius Matheus Alves Matias 44’
1:1 Mykyta Łoboda 68’

Składy drużyn:
KS Lechia Zielona Góra: Fabisiak – Ostrowski, Łokietek (45’ M. Maćkowiak), Konieczny (45’ Veneranda), Kaczmarczyk (76’ Król), Soszyński, Łoboda, Mycan, Babij, Zientarski (54’ Ł. Maćkowiak), Dybizbański (54’ Surożyński) – Słodki, Małecki.
1 KS Ślęza Wrocław: Zabielski – Hampel (80’ Gil), Stempin (64’ Wawrzyniak), Pisarczuk (64’ Passoni), Traczyk, Santos, Trepczyński, Hawryło, Vinicius Matheus, Samiec, Muszyński – Budzyński, Bohdanowicz, Dornellas.


1

0

0

0

0

0

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest dwa plus siedem?


© ZGSPORT.PL 2018-2022 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności