Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Lechia przed Radomiakiem: „Będziemy przygotowani na 100%, wychodzimy na boisko i gonimy za marzeniami”

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[PIŁKA NOŻNA]
2022-11-07 15:07

Już w czwartek 10 października o godzinie 12:00 Lechię Zielona Góra czeka drugi w przeciągu miesiąca mecz z rywalem z najwyższej polskiej półki. Jak do meczu z Radomiakiem Radom podchodzi zielonogórska drużyna? M.in. o to spytaliśmy drugiego trenera Lechii, Michała Sucharka.

fot. Paweł Górski / ZGSPORT.PL

W miniony weekend Lechia rozgrywała wyjazdowe spotkanie III ligi z Pniówkiem Pawłowice. Mimo wyniku 2:0 dla gospodarzy, zielonogórzanie podnieśli się i wywieźli bardzo cenne zwycięstwo 3:2.
Generalnie my dobrze wyglądaliśmy w tym spotkaniu. Pierwszą bramkę straciliśmy po naszym błędzie. Rywal wygrywał 1:0, choć mieliśmy swoje sytuacje; raz strzelał Miki Łoboda, raz Rafał Dzidek, był rzut wolny Kacpra Zająca; ale do przerwy przegrywaliśmy 0:1 – powiedział Michał Sucharek. – Drugą połowę rozpoczynamy tak niefortunnie, bo bardzo miękkim rzutem karnym. Gospodarze strzelają bramkę na 2:0 i tak już sobie pomyśleliśmy, że może być bardzo ciężko, bo to ciężki teren w Pawłowicach. Pniówek to typowo śląski, fizyczny zespół, ale pokazaliśmy charakter, byliśmy dobrze przygotowani mentalnie. Byliśmy spokojni mimo wszystko na ławce, że może się udać i się udało. Strzelamy trzy bramki po stałych fragmentach gry. Nic tylko się cieszyć, bo to co robimy na treningach przynosi efekty i wygrywamy mecz 3:2, przegrywając wcześniej 0:2, a to sztuka. Brawa dla zespołu.

Przed piłkarzami Lechii pojedynek 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski z Radomiakiem Radom. Dla zawodników zielonogórskiej drużyny będzie to kolejna okazja, by zaprezentować się na tle wyżej notowanego rywala.
To że gramy drugi raz z ekstraklsowcem w przeciągu trzech tygodni to żadna rutyna. To jest dla nas nagroda. Można powiedzieć, że zespół jest na fali, ale my dalej studzimy emocje, bo musimy pamiętać o wpadce w Nysie – ocenił Sucharek. – Zawodnicy będą przygotowani do meczu na 100%, wychodzimy na boisko, sprzedajemy się jak najlepiej i gonimy za marzeniami. Zobaczymy, co będzie po końcowym gwizdku.

Wielu kibiców z pewnością zadaje sobie pytanie, czy Lechia powalczy z ekstraklasowcem w najsilniejszym składzie oraz co z Przemysławem Mycanem, którego zabrakło w sobotnim meczu z Pniówkiem Pawłowice.
Wiemy doskonale, że Igor Kurowski nie może zagrać, bo pauzuje przez dwie żółte kartki [w poprzednich meczach Fortuna Pucharu Polski – przyp. red.]. Pech jednego jest szczęściem drugiego – tak trzeba do tego podchodzić. A co do Przemka to walczymy z czasem. W sobotę nie zagrał w meczu z Pniówkiem, nie czuł się na 100%. Ale wydaje mi się, że Przemek może być gotowy. Mam przeczucie, że będzie dobrze, a jak nie to jak przed chwilą powiedziałem: pech jednego jest szczęściem drugiego (śmiech). Ktoś inny może wejść i się wywiązać z zadania. Lechia to nie tylko Przemek. Oczywiście on jest dobrym zawodnikiem, kluczowym w naszym ustawieniu, ale są też inni zawodnicy. Znamy swoją wartość i tak do tego musimy podchodzić – zakończył drugi trener zielonogórskiego III-ligowca.


5

1

0

0

0

0

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest dziewięć plus dziesięć?


© ZGSPORT.PL 2018-2022 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności