Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na umieszczenie plików cookies w Twoim urządzeniu.



Niewykorzystane okazje się mszczą. Falubaz minimalnie przegrywa z Wigrami!

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[PIŁKA NOŻNA]
2018-09-26 20:04

Zawarte w tytule stare piłkarskie porzekadło doskonale sprawdziło się w dzisiejszym spotkaniu 1/32 finału Pucharu Polski pomiędzy Falubazem Gran-Bud Zielona Góra a I-ligowymi Wigrami Suwałki. Niespodziewanie zielonogórzanie przez większość czasu przeważali na murawie, lecz nie potrafili wykorzystać licznych sytuacji strzeleckich. O zwycięstwie gości zadecydował jeden stały fragment gry.

Już w pierwszej akcji meczu zielonogórzanie zepchnęli przeciwników do defensywy, co zwiastowało, że Falubaz nie ma zamiaru się poddać, bez skrupułów atakując I-ligowca. Była to trafna zapowiedź dalszej części spotkania, bowiem licznie zgromadzeni na trybunach „Dołka” kibice zobaczyli pełne walki i dobrej gry Falubazu spotkanie.

Co prawda, goście wyszli na murawę, mając w składzie zawodników, którzy na co dzień nie łapią się do pierwszego składu, ale nie umniejsza to faktu, że piłkarze z Winnego Grodu grali na równi (a czasami nawet lepiej!) niż wyżej sklasyfikowany rywal. Niestety brakowało skutecznego wykończenia niezłych sytuacji jakie budowali sobie piłkarze Andrzeja Sawickiego.

Suwalczanie przeprowadzali dziś wyraźnie mniej ataków niż Falubaz, a jeden z nich potrafili zakończyć bramką. Konkretnie mowa tu o rzucie wolnym w 38. minucie, podyktowanym po tym jak jeden z zielonogórzan zagrał piłkę ręką przed własnym polem karnym. Egzekwujący ten stały fragment gry Paweł Kaczmarczyk pewnie skierował piłkę w stronę bramki Łukasza Budzyńskiego. Futbolówka otarła się o słupek i wpadła do siatki.

Zarówno jeszcze przed przerwą, jak i w drugiej odsłonie gry, zielonogórzanie zaciekle próbowali dogonić wynik. Budowali naprawdę ładne ataki, skupiając się głównie na dośrodkowaniach w pole karne rywali. Niestety, ze skutecznością było już znacznie gorzej, bowiem aby policzyć zmarnowane okazje Falubazu, nie starczy chyba palców u dwóch rąk! Niektóre z nich świetnie zatrzymywał bramkarz Wigier, Hieronim Zoch, lecz większość kończyła się niecelnymi strzałami.

Czas uciekał a Falubaz nie potrafił pokonać golkipera z Suwałk. Zielonogórzanie próbowali aż do końcowego gwizdka, ale im bliżej końca, tym więcej nerwów wkradało się w grę piłkarzy z Grodu Bachusa. Ostatecznie Wigry zachowały czyste konto i, zwyciężając w Zielonej Górze 1:0, awansowały do drugiej rundy Pucharu Polski.

Grając z takim przeciwnikiem, margines niewykorzystanych sytuacji musi być minimalny. Dzisiaj był niestety za duży, stąd przegraliśmy – powiedział po spotkaniu trener Falubazu Gran-Bud, Andrzej Sawicki.

Cała wypowiedź trenera Sawickiego na pomeczowej konferencji prasowej:

Puchar Polski, 1/32 finału: Falubaz Gran-Bud Zielona Góra – Wigry Suwałki 0:1 (0:1)
Bramka: 38’ Kaczmarczyk.
Żółte kartki: 9’ Żukowski – 15’ Olszewski, 52’ Kwaśniewski.

Składy zespołów:
Falubaz Zielona Góra: Budzyński – Ostrowski, Wojtysiak, Górski (69’ Ziętek), Małecki, Okińczyc, Wierzbicki, Żukowski (65’ Górecki), Mycan, Zioła (57’ Stachurski), Athenstadt.
Rezerwowi: Kubasiewicz, Lechowicz, Górecki, Czarnecki, Ziętek, Haraś, Stachurski.
Wigry Suwałki: Zoch – Kuriata, Olszewski, Stasiak (62’ Mackiewicz), Mroczek (74’ Bartczak), Kaczmarczyk, Piekarski, Polkowski, Karankiewicz, Gużewski (68’ Adamec), Kwaśniewski.
Rezerwowi: Małkiński, Straus, Mackiewicz, Świątek, Bartczak, Krupiński, Adamec.

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest pięć plus siedem?


© ZGSPORT.PL 2018 | O nas | Reklama | Wykorzystanie zdjęć