Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Nieudana pogoń Akademików

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[FUTSAL]
2019-01-06 19:35

W niedzielne popołudnie futsalowy PKM Zachód Persa AZS UZ przegrał po raz pierwszy w tym sezonie. Pogromcą zielonogórskiej drużyny okazał się być niepozorny Madness Chocianów.

Zielonogórzanie zaczęli ten mecz nieco lepiej, niemal od razu po pierwszym gwizdku spychając przeciwników do defensywy. AZS spędzał więcej czasu na połowie rywala, lecz ten oddawał groźniejsze, choć nieliczne strzały.

Jeden z nich zamotował w 7. minucie Patryk Różycki, kiedy to po błędzie zielonogórzan na własnej połowie, goście przejęli piłkę i znaleźli się w wyśmienitej sytuacji. Maciej Dudek nie zamierzał jednak skapitulować i po raz kolejny tego dnia skutecznie interweniował. Zdaje się, że ta okazja ośmieliła przyjezdnych, którzy zaczęli częściej atakować (były to głównie kontry) i już chwilę później obili słupek bramki AZS-u.

Zawodnicy z Dolnego Śląska coraz lepiej poczynali sobie na parkiecie, czego efektem jest otwierająca wynik bramka z 10. minuty. Wówczas Mirosław Kunz znalazł się przy piłce w środku pola i płaskim strzałem w kierunku słupka pokonał bramkarza AZS-u. Po tym trafieniu dobra gra chocianowian trwała nadal, przez co już trzy minuty później rezultat podwyższył Mateusz Bartuzel.

W 15. minucie zielonogórzanom wreszcie udało się odpowiedzieć. Zrobił to Jakub Turowski, który długo się nie zastanawiając, huknął z lewego skrzydła w światło bramki. Niestety drużyna z Dolnego Śląska już kilkadziesiąt sekund później wróciła na dwubramkowe prowadzenie, które utrzymało się już do końca pierwszej połowy.

W drugiej odsłonie Akademicy wrócili do dominacji na boisku, lecz wciąż nie mogli przełamać świetnej obrony Madnessu. Dopiero w 30. minucie udało się to Łukaszowi Hancowi, który dał tym samym nieco nadziei swojemu zespołowi. Przyjezdni jednak i na to mieli odpowiedź w postaci trafienia Patryka Różyckiego.

Na wynik 2:4 błyskawicznie zareagował trener Górecki. Zielonogórska ekipa po stracie czwartej bramki i time-oucie na życzenie swojego szkoleniowca, wróciła na parkiet z lotnym bramkarzem, którym był Michał Greszczyk. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, bowiem już dwie minuty później asystował on przy golu Łukasza Hanca, a za chwilę sam wpisał się na listę strzelców. „Złota rezerwa” przyniosła zatem wyrównanie wyniku, ale Akademicy na tym nie poprzestali i wciąż atakowali piątką w polu.

I tu niestety dochodzimy do decydującej części spotkania, którą chocianowianie rozstrzygnęli na swoją korzyść. Gra va banque nie opłaciła się AZS-owi, który stracił przez to dwa gole przy pustej bramce. Równo z syreną wynik na 5:6 ustalił Mateusz Biereśniewicz.

II liga, 3. kolejka: PKM Zachód Persa AZS Uniwersytet Zielonogórski – Madness Chocianów 5:6 (1:3)
Bramki: 15’ Turowski, 30’ Hanc, 34’ Hanc, 36’ Greszczyk, 40’ Biereśniewicz – 10’ Kunz, 13’ Bartuzel, 16’ Bednarz, 32’ Różycki, 38’ Słonina, 39’ Matkowski.
Żółte kartki: 14’ Dudek – 20’ Kunz.

Składy zespołów:
PKM Zachód Persa AZS UZ: Dudek, Chyła – Biereśniewicz, Jaśkiewicz, Hanc, Turowski – Greszczyk, Ryś, Hausler, Lewaszow, Kaczor, Skrzyński.
Madness Chocianów: Sambor – Bednarz, Matkowski, Różycki, Dudziak, Hrynczyszyn, Kunz, Lisowski, Słonina, Smolny, Bartuzel, Sikorski, Franecki.

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest sześć plus osiem?


© ZGSPORT.PL 2018-2019 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności