Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Sparingowe zwycięstwo TS-u w Żarach

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[PIŁKA NOŻNA]
2019-02-09 16:58

Pomyślny wyjazd do Żar zanotował dziś zielonogórski TS Masterchem Przylep. Piłkarze z Grodu Bachusa w drugim meczu kontrolnym zwyciężyli nad Promieniem Żary 6:2.

Zielonogórzanie otworzyli wynik już kilka minut po rozpoczynającym gwizdku. Wówczas Piotr Piwowarski wykorzystał podanie Pawła Dzikowicza, zamieniając je na premierowe tego dnia trafienie. 20 minut później ta sama para podwyższyła prowadzenie na 2:0.

Gospodarze złapali kontakt w 33. minucie, kiedy to jeden z nich przelobował nieco wysuniętego z bramki Jakuba Marczaka. Jeszcze przed przerwą Karol Łyczko odpowiedział pewną egzekucją rzutu karnego, przyznanego zielonogórzanom po faulu golkipera rywali na Adrianie Topolskim. Tym samym pierwszą połowę TS zwyciężył 3:1.

W drugiej odsłonie ekipa Andrzeja Boczkowskiego błyskawicznie zadała mocny cios. Wojciech Popielecki wykorzystał wówczas karygodny błąd przeciwnika, który wybił piłkę wprost pod jego nogi. „Popiel” długo się nie zastanawiał i posłał mocny strzał w „okienko”. Chwilę później miejscowi ponownie odpowiedzieli, tym razem pokonując Przemysława Króla.

Na kolejne trafienia przyszło nam czekać do 75. minuty spotkania. Wtedy to bramkarz Promienia nieopatrznie wyszedł spomiędzy słupków, z czego od razu skorzystał Adrian Topolski podwyższając prowadzenie swojej drużyny na 5:2.

Do końca sparingu TS kontrolował już przebieg gry, choć nie ustrzegł się także błędów. Na szczęście nie wpłynęły one na końcowy rezultat. Niemniej emocje wciąż towarzyszyły piłkarzom, choć nie zawsze były one pozytywne. W 85. minucie Bartosz Siebert obejrzał swoją drugą żółtą kartkę, przez co musiał opuścić boisko. Warto zaznaczyć, że doszło do tego po słownym starciu z jednym z żaran, który dla odmiany nie został ukarany czerwonym kartonikiem. Zielonogórzanin wyraźnie nie zgadzał się z decyzją arbitra, na którego pracę narzekały dziś obydwie drużyny.

Pojedynek trafieniem zwieńczył już w doliczonym czasie gry Paweł Dzikowicz, posyłając futbolówkę do pustej siatki Promienia. Ustalił on tym samym końcowy rezultat meczu na 6:2 na korzyść TS-u.

Mecz towarzyski: Promień Żary – TS Masterchem Przylep Zielona Góra 2:6 (1:3)
Gole dla TS-u: Piwowarski x2, Łyczko (k), Popielecki, Topolski, Dzikowicz.

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest dwa plus dwa?


© ZGSPORT.PL 2018-2019 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności