Nasz serwis korzysta z cookies w celach statystycznych. Ponadto Google zbiera dane w celu personalizacji reklam wyświetlanych na naszych stronach. Kontynuując korzystanie z serwisu, zgadzasz się na powyższe. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, przeczytaj naszą politykę prywatności.
ZGADZAM SIĘ



Pierwszy ćwierćfinał dla Stelmetu Enea, choć nie obyło się bez problemów

Paweł Górski
redakcja@zgsport.pl
[KOSZYKÓWKA]
2019-05-03 22:41

Po pierwszym meczu ćwierćfinałowym Energa Basket Ligi Stelmet Enea BC Zielona Góra prowadzi 1:0. Zielonogórzanie świetnie rozpoczęli spotkanie z MKS-em Dąbrowa Górnicza, lecz w trzeciej kwarcie stracili całą wypracowaną wcześniej przewagę. Na szczęście udało im się wyjść z tej sytuacji zwycięsko.

Choć na trybunach hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego dało się wypatrzeć sporo wolnych krzesełek, to już przed spotkaniem czuć było atmosferę zbliżającego się meczu, będącego wstępem do decydującej fazy sezonu. Pojedynek zaczął się od nieustannej wymiany ciosów, a najaktywniejsi w tej fazie gry byli Michał Sokołowski i Quinton Hosley, lecz bardzo szybko dołączyła do nich reszta zielonogórskiego zespołu. Dzięki temu Stelmet prowadził przez większość inauguracyjnej kwarty, lecz non-stop czuł na swoich plecach oddech dąbrowian.

W drugiej kwarcie zielonogórzanie błyskawicznie osiągnęli najwyższą dotąd przewagę 9 „oczek”. W tej sytuacji szybko zainterweniował trener Jacek Winnicki, jednak niewiele to dało, bowiem jego podopieczni zablokowali się na 23 punktach, co skrupulatnie wykorzystywali zawodnicy z Winnego Grodu, odskakując na 16 „oczek” różnicy. Wówczas szkoleniowiec MKS-u ponownie zarządził przerwę dla swojego zespołu i ponownie nie wpłynęło to znacząco na wynik. Połowa zakończyła się wraz z celną trójką Łukasza Koszarka, który równo z syreną ustanowił rezultat do przerwy na 52:34!

Po zmianie stron czekała nas brutalna zmiana obrazu gry – MKS w niecałe pięć minut odrobił 10 „oczek”, pokazując tym samym, że Stelmet nie może jeszcze czuć się bezpiecznie. Na tym jednak się nie skończyło, bowiem przewaga zielonogórzan topniała w oczach, a rozpędzona lokomotywa ze Śląska zdawała się nie zwalniać. Wreszcie na minutę przed końcem trzeciej kwarty przyjezdni zdołali wyrównać stan meczu, choć na krótko, bo jeszcze przed syreną podopieczni Igora Jovovicia zdołali wywalczyć 3 punkty przewagi.

Taki przebieg meczu zwiastował emocjonującą końcówkę spotkania. Koszykarze z Grodu Bachusa robili jednak wszystko, by do tego nie doprowadzić i już po 2 minutach ostatniej odsłony prowadzili różnicą 7 „oczek”. Wtedy to zespół z województwa lubuskiego wrócił na właściwą ścieżkę, znów skrupulatnie powiększając przewagę. Sprawiło to, że ostatecznie zielonogórzanie zwyciężyli 88:80.

Drugi mecz ćwierćfinałowej serii z MKS-em zaplanowano na najbliższą niedzielę. Początek o godzinie 12:40 w hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego.

Energa Basket Liga, ćwierćfinał, mecz #1: Stelmet Enea BC Zielona Góra – MKS Dąbrowa Górnicza 88:80 (26:21, 26:13, 14:29, 22:17)
Stelmet Enea BC Zielona Góra: Hrycaniuk 8, Sokołowski 9, Hosley 10, Šakić 4, Starks 10 – Mąkowski 0, Kelati 0, Koszarek 13, Zamojski 8, DeVoe 5, Planinić 21, Humphrey.
MKS Dąbrowa Górnicza: Zębski 11, Gabiński 9, Melvin 21, De Leon 13, Deng 6 – Dawdo 0, Chorab 0, Stryjewski 0, Kobel 8, Wojciechowski 10, Richardson 2.

Komentarze

Brak komentarzy! Podziel się swoją opinią jako pierwszy!

Zabezpieczenie antyspamowe: Ile jest dziewięć plus siedem?


© ZGSPORT.PL 2018-2019 | Reklama | Wykorzystanie zdjęć | Polityka prywatności